Home

Być może tutaj zaczyna się najważniejsza podróż Twojego życia, być może ta do wewnątrz samego siebie ... 

Zwykło się ostatnimi czasy coachingiem opisywać każdy trening umiejętności. Właściwie obserwując facebooka i memy, mam wrażenie, że można skorzystać z coachingu szorowania zębów. To jednak nie do końca tak: nie każde adidasy są firmy Adidas®, nie każda kserokopiarka jest firmy Xerox®. Tak też jest z prawdziwym coachigiem transpersonalnym, opartym w swej podstawowej postaci na naukach m. in. Sir John Whitmore'a. Skoro się tutaj znalazłeś, to prawdopodobnie szukasz siebie, odpowiedzi, drogi, powołania, misji, spokoju, wolności, radości, szczęścia, sensu swojego życia ... Ty sam wiesz najlepiej "czego". I to dobrze. Tak (też) jest dobrze! :) Postaram się, z całego serca, pomóc Ci w odnalezieniu nie tylko tego, czego szukasz i potrzebujesz, ale również tego co masz w sobie i być może jeszcze sobie (tego potencjału) nie uświadamiasz. Jest wielce prawdopodobne, że jedno i drugie, to w gruncie rzeczy to samo :) Zapraszam Cię do lektury, bloga, a przede wszystkim poszukiwania siebie i swojej wewnętrznej zmiany.  

Coaching Biznesowy

Jedyną stałą rzeczą, są zmiany…

Kilkanaście lat temu, jako prawnik rozpoczynający pracę zawodową (posiadając przy tym pokaźnych rozmiarów ego) przeczytałem motto mojego pracodawcy, wywieszone przed gabinetem zarządu: „Jedyną stałą rzeczą są zmiany”. Była to spółka notowana w 500-ce „Rzeczypospolitej”. Sporo czasu potrzebowałem, by zrozumieć sens i siłę tego przekazu. Pomogła mi w tym książka Spencera Johnsona „Kto zabrał mój ser?”. Ta doskonale obrazuje potrzebę adaptacji i elastyczności wobec stale zmieniającego się świata. Nasz mózg uwielbia drogę na skróty, wygody, przyzwyczajenia i ciepłą kołderkę.

Skuteczne prowadzenie biznesu, zarządzanie ludźmi, znalezienie swojego miejsca i powołania „w strukturze” firmy, wymaga solidnego wglądu wewnątrz siebie, nieustającej pracy i zmian (na wielu płaszczyznach). Nie rzadko praca i to co z nią związane jest silnie powiązane z naszym życiem osobistym (rodzina, przyjaciele, partner, rodzice etc.).

Coaching biznesowy pomaga rozpoznać drzemiące w nas zasoby i wykorzystać je we właściwym kierunku. Pozwala też odnaleźć blokady dalszego rozwoju i się ich pozbyć. Czasem prowadzi do całkowitego przeramowania istniejącej rzeczywistości, świeżego spojrzenia na to co wydawało się znane, oczywiste i pewne. Innym razem otwiera oczy na coś zupełnie nowego, głęboko zakopanego w podświadomości. To wszystko zaś sprzyja osiąganiu bliższych lub dalszych celów biznesowych, przy zachowaniu ekologii zmian. Zmiana w biznesie ma bowiem sprzyjać jego rozwojowi, ale również być przyjazna dla zainteresowanych i zaangażowanych (czyli tzw. siły napędowej, którą są ludzie i mam nadzieję, że tak pozostanie).

Z tych też przyczyn nie zajmuję się coachingiem, którego celem jest doprowadzenie do osiągania celów (np. sprzedażowych) kosztem ludzi, „po trupach”. Prawdziwa i trwała zmiana to taka, która szanuje tożsamość i odmienność wszystkich uczestników procesu biznesowego.

W ramach coachingu możesz rozwinąć swoje kompetencje menedżerskie, uczyć się zdrowego przywództwa, rozwijać swoją inteligencję emocjonalną i uważność, pracować nad komunikacją własną oraz Twojego zespołu.

Możesz też załatwić problemy osobiste, które hamują Twój prawdziwy potencjał w pracy. W końcu praca i życie osobiste, to naczynia połączone.

Life-Coaching

Większość tzw. źródeł nieszczęścia, ma swój początek w życiu osobistym człowieka, z reguły w dzieciństwie i poznanych wówczas wzorcach. Z reguły o tym nie wiemy (albo nie chcemy wiedzieć i pamiętać).

 

W coachingu to co nieuświadomione, a wypowiedziane, staje się w pełni świadome. Coaching pomaga przejść do stanu świadomości, dla osiągnięcia zrozumienia, samoobserwacji, wewnętrznej równowagi i szczęścia. Nieomal wszyscy pragniemy szczęścia, bogactwa, radości i wyjątkowego życia. Każdy jednak te pojęcia inaczej definiuje. Jakość naszego życia jest ściśle związana z naszymi przekonaniami i wizją rzeczywistości, którą sami sobie stworzyliśmy. Mawia się, iż żyjemy w 7,2 mld światów, bowiem każdy żyjący na Świecie człowiek wykreował indywidualną, unikalną rzeczywistość i jest przekonany, że jest ona obiektywna, prawdziwa i jedyna.

Obserwując te same zdarzenia, posiadamy jednak inne oceny i interpretacje. W bajce „W głowie się nie mieści” znajduje się scena dobitnie obrazująca to zagadnienie, gdy jeden z bohaterów patrząc na pomieszane „fakty” i „opinie” stwierdza: „one zawsze się mieszają”. Tak właśnie żyjemy. Uwielbiam tę scenę – pokazuje ona, jak bardzo i często się mylimy, o ile tylko zechcemy wyjrzeć poza czubek naszego nosa. Dla kogoś całodzienna mżawka stanowi piękny widok, czas refleksji i zadumy, dla kogoś innego powód by cały dzień sączyć piwo.

Life coaching pomaga odnaleźć drzemiące w nas zasoby, pracować z przekonaniami (które często nas ograniczają), budować pomosty w relacjach, osiągać zamierzone lecz niezrealizowane cele. Chcesz poprawić relacje z bliskimi lub współpracownikami, zdobyć się na odwagę w sprawach w których dotychczas byłaś wycofana, schudnąć, albo przebiec maraton… coaching jest dla Ciebie. Coś Cię blokuje, jednak nie wiesz co? Coaching jest dla Ciebie.

Z przyjemnością przeprowadzę Cię przez wymarzoną, Twoją indywidualną zmianę, której celem będzie poprawa jakości Twojego życia.

Mediacja

Kim ty właściwie jesteś? Coach, mediator, czy adwokat?

Mediacja jest polubownym sposobem załatwienia sytuacji spornej.

Czym różni się mediacja od coachingu? Właściwie niczym – narzędzia są takie same. Jaka jest moja przewaga jako mediatora? Z jednej strony jestem adwokatem (znam prawo), mediatorem (znam techniki mediacyjne) oraz coachem (widzę, słyszę i czuję drugie dno, nawet gdy strona skrzętnie próbuje je ukryć). To umożliwia wypracowanie rozwiązań nieprzeciętnych z korzyścią dla wszystkich stron.

Podczas posiedzenia mediacyjnego można osiągnąć to, co w sądzie było niemożliwe: pogodzić zwaśnionych wspólników czy małżonków, pomóc im zbudować relację na nowo, znaleźć pomosty pomiędzy osobami lub firmami, które ich nie widziały, bo nie nauczyły się np. właściwie ze sobą komunikować. Przedmiotem mediacji może być również godne, ludzkie rozstanie się.

Mediacja daje mi sporo radości: nie walczę, nie wygrywam z jedną ze stron kosztem innej. Łączę zamiast dzielić. Mawia się, że miłość jest jedynym stanem, w którym poprzez dzielenie się mnoży. W mediacji podzielenie sprzyja zrozumieniu, a zrozumienie powrocie do połączenia – zgodzie. Zgoda to przyjaźń, równowaga i pokój, a nawet miłość. Warto o to zadbać: bez wojen, kosztów osobistych i finansowych. Z poszanowaniem siebie, kontrahenta, dziecka, partnera (biznesowego, matrymonialnego)…

Dla Prawników

Prawnik bez tzw. „superwizji”, jest skazany tylko na wzorzec, który po kimś najprawdopodobniej powiela. Dobrze, gdy wzorzec zakłada dystans i zdolność dostrzegania oraz szanowania cudzych wzorców. Jednak gdy tak nie jest, superwizja, staje się wyjątkowo potrzebnym dobrem.

Od 14 lat jestem prawnikiem. Od 6 lat jestem czynnym zawodowo adwokatem. Mogę na podstawie dawnych doświadczeń własnych oraz doświadczeń koleżanek i kolegów stwierdzić, że prawnicy często nie radzą sobie z bagażem emocjonalnym, który przynoszą ich klienci. Może (nie musi) to mieć związek z osobistymi przekonaniami, przejściami, niezaleczonymi ranami, sposobem wychowania lub po prostu brakiem dystansu do pracy zawodowej, wymagającej przecież empatii i silnego wejścia w problem klienta.

W profesjach psychologicznych (terapia, coaching etc.) terapeuta (edukator, nauczyciel) dla czystości powinien korzystać z superwizji swojego kolegi po fachu. Prawnicy zaś z problemami życiowymi swoich klientów, ich krzywdą, zostają sami. Brak mechanizmów legislacyjnych czy korporacyjnych, które gwarantują prawnikom pomoc psychologiczną, możliwość „wyczyszczenia się” z emocji przynoszonych przez klientów, czy też (co kluczowe) nabrania do ich problemów rozsądnego i bezpiecznego dystansu. Klient chce zaangażowania, zaangażowanie często prowadzi do wypalenia.

Jako osoba wykonująca zawód prawniczy oraz kochająca coaching, jako pierwszy na rynku zaproponowałem usługę superwizyjną dla prawników, świadczoną przez należycie przygotowanego do tego zadania prawnika.

Jeśli jesteś adwokatem, radcą prawnym i nie radzisz sobie z klientami albo też jesteś sędzią, prokuratorem, komornikiem i nie masz wystarczających sił i energii by z dystansem prowadzić sprawy, zachęcam Cię do szczególnego rodzaju procesu coachingowego, który prowadzony będzie przy poszanowaniu Twojej tajemnicy zawodowej oraz z zachowaniem w tajemnicy prowadzonego przeze mnie procesu.

Kontakt

Adam Sornek, coach, mediator, adwokat

Dane firmy: Adam Sornek, M&A Sawarska Sornek Adwokaci Spółka Partnerska




Jesionowa 22 (lok. 35), 40-158 Katowice, NIP: 954-275-49-87
+48 662 146 602

adam@sornek.pl

Facebook

LinkedIn