Życie jest przygodą. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy podziela tak optymistyczne podejście (gdyż nie każdy dostrzega z wdzięcznością ogromny dar jakim jest wszystko to, co go otacza). W mojej rzeczywistości – bez wątpienia – tak właśnie jest (lecz miewam – jak każdy – kryzysy, czy stany chwilowego „zapomnienia”). Zwykło się mawiać, iż trzeba mieć w życiu cel, że życie bez celu jest puste. Dziś postaram się, na znanym wszystkim przykładzie, pozwolić Ci odpowiedzieć na pytanie, czy twierdzenie to jest prawdą o Tobie.

 

Czerwony kapturek

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, co by było gdyby Czerwony kapturek został na chacie i nie wybrał się do babci? Spójrz na zdjęcie w tym poście … Wyobraź sobie: oto Czerwony Kapturek, gotowy do drogi, właśnie postanowił odwiedzić babcię. Spójrz na jej minę: zamyka oczy i wizualizuje. Wyobraża sobie, że odwiedzi babcię, ukochaną osobę, spędzi z nią czas, porozmawiają, posmakują łakoci, wypiją pyszne kakao. Babcia być może napije się herbaty z rumem albo wina które Kapturek ma w koszyku. Bez wątpienia Kapturek wie (myśli, czuje), że spędzi przyjemnie czas w gronie najbliższej – ukochanej – osoby. Co przyświeca Kapturkowi w chwili wyruszenia do babci przez las? Cel. Jaki to cel? Odwiedzić babcię. O czym myśli Kapturek gdy zamyka oczy? O efekcie. Jaki to efekt? Spędzę cudownie czas.

Kapturek wie, że cel prowadzi go do efektu, toteż zmotywowany wyrusza w las…

 

Pomiędzy celem i efektem: przygoda i kryzys 

Jak wszyscy wiemy, pomiędzy celem i efektem Kapturka stało się coś – z pozoru – złego. Pojawił się wilk, strach i zgrzytanie zębami. Kapturek – bez dwóch zdań – najadł się nie tylko strachu. Pozwiedzał: nie tylko las, ale też wilka, od środka; można powiedzieć że stał się ekspertem z anatomii wilków 🙂 Jaki jest finał opowieści również wiemy: Kapturek zostaje uratowany, wszystko kończy się szczęśliwie.

 

Czego Cię uczy ta historia?

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, czego Cię uczy ta prosta historia?

 

Moje wnioski są następujące, jednak zachęcam Cię do własnych odkryć:

  1. Kapturek miał cel
  2. Kapturek realizował cel, ponieważ znał i (z)wizualizował efekt (miłe spotkanie z babcią), na pewno wiedział po co to robię
  3. Chcąc zrealizować cel wyruszył w drogę, w las. Był zdeterminowany by osiągnąć cel i uzyskać oczekiwany efekt. Nie baczył na potencjalne, nieznane niebezpieczeństwa, chciał to zrobić. Nie antycypował przyszłości. Wziął i poszedł.
  4. W drodze do celu nie rozpraszał i nie dekoncentrował się nazbyt: był zajęty celem, był obecny. Nie sprawdzał powiadomień na Facebooku, ani nie wysyłał snapów… Cieszył się drogą
  5. W drodze spotkały go zarówno rzeczy przyjemne (las, droga), jak i nieprzyjemne (wilk)
  6. W drodze do celu, przeżył kryzys (pożarcie)
  7. Z kryzysu jednak wyszedł (co jest naturą większości kryzysów), ze spokojem, z godnością, bez szarpaniny
  8. Osiągnął efekt, a przy tym przeżył przygodę swojego życia, którą od lat opowiada cały Świat. Niektórzy używają tej historii w coachingu
  9. Zły wilk został pokonany (gdyby nie zjadł babci i kapturka, nie zasnąłby, a myśliwy by go nie znalazł)

 

Co z tego wynika?

Również na to pytanie możesz odpowiedzieć sobie sam. Ja – mogę co najwyżej – podzielić się osobistymi spostrzeżeniami. Ciebie zaś zachęcam do przestudiowania ulubionych bajek z dzieciństwa i przełożenie ich na Twoje życie, cele, pragnienia, rozterki lub dylematy przed którymi właśnie stoisz. Mój Mistrz mawia: metafora jest królową technik coachingowych. Opowieść o Kapturku jest przecież metaforyczna. Jaka jest Twoja interpretacja? Co sobie z tego bierzesz? Czego Cię ta bajka uczy? Przed czym ostrzega? Co wnosi nowego? Jaką widzisz teraz korzyść?

 

Mnie ta bajka nauczyła, że każdy cel w życiu (zawodowym, osobistym) powinienem (z)wizualizować. Za konieczne uważam też pomyśleć o efekcie: co chcę osiągnąć, jakie korzyści uzyskam, jakie potrzeby zaspokoję, gdy już dobrnę do celu. A gdy te dwa kroki wykonam i podejmę decyzję, to czas iść. W stronę celu. Z świadomością, że nie będzie cały czas łatwo. To właśnie w coachingu nazywamy wyjściem ze strefy komfortu. Pamiętam przy tym wszystkim, że życie to przygoda, a w każdej przygodzie bohater upada, aby następnie wstać (kryzys). Gdy zaś wstaje, staje się silniejszy wewnętrznie, a nadto bogatszy o wspomnienie i przeżycie, które mu towarzyszyło. To czyni go lepszym, mężniejszym, odważniejszym w przyszłości. To go zmienia. Tak właśnie zostaje się smakoszem życia. Takie postacie – dążące od celu, do efektu, z kryzysem po drodze – stają się bohaterami bajek, opowieści, przypowieści, legend, podań itp. O nich pisze sie biografie. Właśnie tacy byli: Nikola Tesla, Albert Einstein, Steve Jobs, Czerwony Kapturek, Neo…

Gdyby Martha i Thomas (małżonkowie Wayne), nie postanowili zabrać ukochanego syna Bruce’a do kina (cel), aby spędzić z nim przyjemnie czas, w atmosferze zabawy i miłości (efekt) nie byłoby Batmana, zaś Bruce nie odkrył by szlachetnej misji swojego życia.

 

Wzrost obrotów o 100% w przyszłym roku? Zdobycie ośmiotysięcznika? Chcesz przebiec maraton? Wybierasz się na urlop z rodziną? Planujesz zmienić mieszkanie?  Chcesz nagrać płytę? Masz nadwagę, która Ci przeszkadza? Marzysz o kolejnym, najnowszym iPhonie? Pamiętaj: określ cel, pomyśl o pożądanym efekcie i dopiero gdy okaże się, że cel faktycznie prowadzi Cię do oczekiwanego efektu, idź, działaj, weź odpowiedzialność. Być może w ten sposób spotkasz przygodę swojego życia, odnajdziesz największy sens swojej egzystencji. 

 

Alicja … 

I na koniec, aby nie być gołosłownym, równie metaforyczny cytat z Alicji w Krainie Czarów:

– Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej.
– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot-Dziwak.
– Właściwie wszystko mi jedno.
– W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.
– Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia.
– Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.

Czy już wiesz dokąd i po co chcesz pójść? Co sobie bierzesz z tej historii?

— 

foto: Photo by Annie Spratt on Unsplash