Rysa na szkle

utworzone przez | Maj 5, 2019 | Blog

Świat i jego zaproszenie

– Cholera, znów się porysował ekran, przecież niedawno go wymieniłem – pomyślał niezadowolony, nerwowo spoglądając na swój ulubiony smartfon. – Czy ja ciągle muszę być taki niezdarny? Przecież mogłem kupić etui, założyć folię ochronną, włożyć go do innej kieszeni niż ta w której były klucze. Slbo w ogóle nie zabierać.

Nie dawało mu to spokoju. Czy telefon się porysował? Czy on go porysował swoją niezdarnością? A może cała ta sytuacja była z góry zaplanowana przez nieznanego twórcę chaosu – jakiegoś przepełnionego ironią, podtekstem i żartem demiurga – tylko po to, aby dać mu kolejną szansę, lekcję, możność nauczenia się, zrozumienia, odpuszczenia?

Zaczęły mu przelatywać w głowie obrazy: piękna drewniana podłoga w domu, która z tygodnia na tydzień była coraz bardziej porysowana, jakby biegały po niej słonie albo mamuty. Jak nie pies, to dziecko, jak nie dziecko, to ktoś w ostrych szpilkach postanowił tańczyć jakby był w dyskotece. Do tego te cholerne fotele z drewnianymi nogami – jak nie podklejać, ile filcu by nie dać, rysują. Czy one z powołania były grafikiem, który gdy nie szkicuje, to nie czuje że żyje? Ściany – tak niedawno i z wielką pieczołowitością własnoręcznie pomalowane – też już ubabrane. Tu plama, tam rysa, gdzie indziej ubytek.

Dalej przewijał w głowie film: tylna lampa w samochodzie, rozdarcie tapicerki, ulubione słuchawki, które przestały bez powodu działać, a przecież w zasadzie nowe. Co świat próbował mu powiedzieć? O co do cholery chodzi?

Mistrz i mocne pytanie

Nagle przypomniała mu się scena sprzed kilku lat. Mistrz i nauczyciel w czasie kursu opowiadał o wielkiej instalacji na środku pewnej zabytkowej kopani. Gdy kopalnia jeszcze działała urządzenie służyło niezawodnie przez wiele lat, być może nawet wieki; nie był pewien. Wprawdzie nie było już czynne – stało się zabytkiem, przedmiotem podziwu – jednak było w 100% sprawne, gotowe do uruchomienia w razie potrzeby. Odlane, bodajże z żeliwa, miało rysy, pęknięcia, niedoskonałości, jednak pomimo ich obecności i zaburzenia struktury doskonale działało, rewelacyjnie się sprawdzało do celu, w jakim zostało stworzone.

Mistrz opowiadając to wszystko zadał tylko jedno pytanie: „co sobie bierzesz z tej historii?”. Mistrzostwo polega na tym, że Mistrz widzi pewne rzeczy na wskroś. Coś usłyszy, coś innego zaobserwuje i wie dokładnie z kim, jakim procesem wewnętrznym i skryptem ma do czynienia.

Olśniło go. Właśnie zrozumiał, że nie jest handlarzem telefonów, domów, samochodów, słuchawek. Nie kupuje ich z zamiarem odsprzedaży, a używania, użytkowania. Korzystania z ich dobrodziejstw. Każdy z tych przedmiotów ma cel wyłącznie użytkowy i tak długo jak długo to zadanie spełnia jest całkowicie w porządku.

Drugie dno – sam to sobie robisz!

Czuł jednak, że na pewno jest w tym wszystkim jakieś drugie, głęboko ukryte, psychologiczne dno. Pojął w mig, że co jakiś czas, gdy ego zbyt silnie dochodzi do głosu czuł się „taki niedoskonały, zarysowany, pęknięty”, jak szyba w telefonie, lampa w samochodzie, podłoga w salonie.

Uświadomił sobie magiczną symbolikę tych wszystkich przedmiotów. Krzyczały do niego: wszystko się zużywa, niszczy, obarczone jest swego rodzaju błędem i niedoskonałością. Zaś w tej niedoskonałości tkwiła prawdziwa doskonałość świata, jego ruch i zmiana – od chaosu do uporządkowania, od uporządkowania do chaosu.

W głowie przeskakiwały mu słowa: emergencja, chaos, entropia, inflacja. Pragnąc w swoim życiu doskonałości – nieskazitelności której w przyrodzie właściwie brak – przyciągał jej przeciwieństwo. Jak magnes, który biegunem dodatnim przyciąga bieguny ujemne.

Sam sobie to wszystko robił, od lat. Przecież nie chodziło o to, by niczego nie kupować, nic nie mieć i w ten sposób nie ryzykować pogorszeniem, zniszczeniem, aż w końcu definitywną utratą.

Nie jesteś handlarzem rzeczy

– Nie jestem handlarzem – pomyślał raz jeszcze. – To ja i tylko ja decyduję, czy cieszę się tym co mnie otacza. Czy zamiast korzyści widzę tylko braki, ulotność, a tym samym postępującą destrukcję, to co nieuniknione. Nie mam żadnej korzyści z widzenia tylko tego co niedoskonałe, będące wyjątkiem od reguły, kosztem pomijania całej użytecznej, służącej mi reszty. Dość – krzyknął w duchu. – Moneta jest reszką i orłem jednocześnie. Gdy jedna strona jest w świetle, druga musi być w cieniu. Jednak moneta nadal jest jedna.

W końcu zrozumiał, że każda rzecz w jego rękach zamieni się w proch. Tak samo jak jego ziemski żywot. Nie widział już innego sposobu na dalsze funkcjonowanie, niż akceptacja zmian zachodzących w otaczającej go rzeczywistości. A nade wszystko zmian samego siebie. Emergencja, chaos, entropia, inflacja.

Zresztą cała jego psychika działała wg tych samych zasad: od nieładu do uporządkowania, od uporządkowania do nieładu. Tak – krok po kroku – przepracowywał wszystkie kluczowe tematy w swoim życiu, dzięki czemu wzrastał. Dokładnie tak samo, w tej właśnie chwili, przepracował temat rys na szkle. Dzięki nim wzrósł. W końcu zrozumiał. W końcu.

Rozój osobisty to niekończące się paradoksy

Podziękował sobie i wrócił do sałatki. Doskonale ułożona i uporządkowana na talerzu znikała w mig, przekształcała się w chaos, który wcześniej czy później znów stanie się uporządkowaniem, w takiej czy innej formie. Tak działa świat. Nie widział sensu z nim walczyć. Robił to zbyt długo.

– Paradoksy rozwoju osobistego – pomyślał – akceptując rysy człowiek staje się szlifierzem diamentów. Zaakceptowane, znikają. Dziwny jest ten Świat.

Warto też przeczytać:

Koan o zaufaniu Macieja Bennewicza: http://blog.bennewicz.pl/zaufanie-inicjacja-czyli-doroslosc-koan-dla-rafala/ 

Zapowiedź książki „8️⃣1️⃣” – http://autobusikanapa.pl/zapowiedzi/

Fanpage dotyczący książki „8️⃣1️⃣„: https://www.facebook.com/81-413344546172009/

Kurs coacha w Instytucie: https://instytutbennewicz.pl/coaching/

Prawo zamówień publicznych? – www.prozam.pl

Prawa autorskie:

Photo by Jilbert Ebrahimi on Unsplash https://unsplash.com/photos/pVEcNabAg9o 
Photo by Jachan DeVol on Unsplash https://unsplash.com/photos/xDPLiRQchx8 
Photo by Ivan Vranić on Unsplash https://unsplash.com/photos/j9-2LIZ2_Rc 
Photo by Matthew T Rader on Unsplash https://unsplash.com/photos/IkzIqgqYqcQ 
Photo by Trym Nilsen on Unsplash https://unsplash.com/photos/eXV-LsWfCOo